 Pewnej soboty zobaczyłem na drucie telefonicznym kanarka , pobiegłem do domu po marchew. Kedy zdobyłem marchew położyłem ją na murze z nadzieja że ptaszek przyleci. Niestety ptak nie pojewił się w moim wybranym miejscu. Poszłem po klatkę po poprzednim ptaku i postawiłem obok marchewki. Klatka nie przypomniała mu że to jego dawny dom. Przyglądnąłem się ciału ptaka i uznałem że to napewno kanarek , ale jak to kanarek to by na wolności nie przeżył , ciągle taki ptak lata , zostalo pytanie ,, kanarek czy wróbel?"
|